Archiwum

Delegacje zagranicznych Sekcji Narodowych IPA na ziemi świętokrzyskiej

26 listopada 2016 roku w Solcu – Zdroju odbył się X Kongres Sekcji Polskiej IPA, w trakcie którego zostały wybrane nowe władze SP IPA. Podczas tego ważnego wydarzenia ziemia świętokrzyska miała przyjemność gościć delegacje zagranicznych sekcji narodowych.

Uczestników Kongresu oraz delegacje zagraniczne gościł Hotel Malinowy Raj w Solcu – Zdroju.

Pierwszy dzień wizyty przebiegł na witaniu naszych przyjaciół z innych krajów i zakończył się przy symbolicznej lampce szampana w hotelowym bufecie aby już w piątek z samego rana wyruszyć na spotkanie z władzami Kielc i Komendantem Wojewódzkim Policji w Kielcach.

Insp. Dariusz Augustyniak – Komendant Wojewódzki Policji w Kielcach zaprosił delegacje do Sali Narad im. mjr Jana Piwnika „Ponurego”, gdzie przedstawił zgromadzonym strukturę Polskiej Policji oraz zapoznał z priorytetami działań funkcjonariuszy a także zmianach w pełnieniu służby dzielnicowych. Po czym rozbrzmiała dyskusją dotycząca procentowej ilości funkcjonariuszy poszczególnych pionów w odniesieniu do liczby ludności na terenie województwa oraz całego kraju. Naszych gości interesowały głównie aspekty związane z bezpieczeństwem w ruchu drogowym oraz rodzajem popełnianych przestępstw. Po zakończeniu pierwszej części spotkania Pan Komendant zaprosił zgromadzonych na kawę oraz polskie ciasta, gdzie każdy mógł porozmawiać z nim indywidualnie.

1 2 3                                                      5

Następnie spacerem ulicami Kielc goście na zaproszenie Prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego udali się do Urzędu Miasta. Pan Wojciech Lubawski opowiedział pokrótce o historii miasta jak również o współpracy, którą prowadzi od wielu lat z Sekcją Polską IPA w zakresie profilaktyki społecznej. Każdy z uczestników otrzymał od gospodarza książkę „Kielecki Kwadrat” ze spersonalizowaną dedykacją. Zwieńczeniem wizyty w Kielcach była degustacja pierogów i pyz. Dzień zakończył się spotkaniem integracyjnym w klubie w Malinowym – Zdroju.

W sobotę goście mieli okazję zwiedzić Hutę Szkła w Grzybowie, gdzie wielkie wrażenie zrobiła na wszystkich ręczna metoda wyrabiania szklanych artykułów. Nasi goście z zaciekawieniem podziwiali pracujących na platformie przy ogromnym piecu ludzi. Gospodarz huty pokazał i opowiedział o procesie powstawania szklanych elementów od początku do uzyskania efektu ostatecznego gotowego do sprzedaży. Wszyscy zwiedzający otrzymali piękne ręcznie wykonane wazony od właściciela wytwórni Tadeusza Wrześniaka. Po tak mocnych wrażenia nadszedł czas na wyciszenie i wizytę w Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach., gdzie w XVII wiecznym klasztorze pokamedulskim można miło spędzić czas na modlitwie, odnowie duchowej, odpoczynku i relaksie. Nasi goście zwiedzili z przewodnikiem  Klasztor – perłę barokowej architektury, a także Galerię kamedulską i Muzeum serialu „Czarne Chmury”. Zwieńczeniem zwiedzania chłodnych murów klasztornych było spotkanie przy ciepłej aromatycznej herbacie przy gitarowym i fortepianowym akompaniamencie naszego przewodnika.

dsc_0756 dsc_0763 dsc_0767 dsc_0775 dsc_0777 dsc_0786 dsc_0789 dsc_0796 dsc_0799                                                       dsc_0808

Po dniu pełnym wrażeń przyszedł czas na bankiet, w trakcie, którego nastąpiło podsumowanie X Kongresu SP IPA…

Tekst: Katarzyna Czesna

Zdjęcia: Artur Niedbała

Zagrożenia w sieci- już nie straszne dla dzieci

 W dniu 30 listopada 2016 roku, kontynuując spotkania edukacyjne z dziećmi i młodzieżą, kolega Artur Niedbała i kolega Marcin Nowak z Regionu KIELCE Świętokrzyskiej Grupy Wojewódzkiej IPA ,udali się do Zespołu Szkół im Juliusza Verne`a w Kielcach. W szkole tej, już po raz kolejny spotkali się z uczniami, którym opowiedzieli o Międzynarodowym Stowarzyszeniu Policji i przybliżyli zagrożenia związane z cyberprzestępczością i cyberprzemocą. Opowieści uzupełnione zostały przez trafiające do odbiorców slajdy. Na zakończenie po sprawdzeniu tego co dzieci i młodzież zapamiętała, wręczyli cenne upominki w postaci pawer-banków, pendriwów, koszulek , kubków i innych gadżetów ufundowanych przez Leszka Cieska prezesa firmy Effector w Kielcach, za co w imieniu dzieciaków dziękujemy. Dla niektórych dzieciaków, przekazane upominki stały się spełnieniem ich mikołajkowych życzeń.

dsc_0812 dsc_0815 dsc_0821 dsc_0828 dsc_0831

Tekst/foto-A. Niedbała

Rowerowa Hiszpania

W drugiej połowie sierpnia odbyła się wyprawa rowerowa dwóch członków ŚGW IPA Regionu Kielce Waldemara Cisowskiego i Krzysztofa Wątorka szlakiem Camino de Santiago. Zapraszamy na krótka relację.

Po zwiedzeniu kilkudziesięciu krajów na motocyklach uznaliśmy, że trzeba to utrudnić – też dwa kółka ale napęd własny:). Wybraliśmy wersję trasy Camino del Norte czyli wzdłuż północnej-nadmorskiej części Hiszpanii. Po przekroczeniu granicy francusko-hiszpańskiej udaliśmy się do San Sebastian a następnie w rejonie Bilbao gdzie znaleźliśmy camping, na którym można było uzyskać nocleg po długiej podróży z Polski oraz pozostawić samochód na czas wyprawy.

Trasa rowerowa łącznie liczyła ok. 700 km, którą przebyliśmy w ciągu 6 dni. Dzienne odcinki liczyły od 90 km (ten etap zawierał 60 kilometrowy ciągły podjazd pod górę) do ok. 140 km gdy było w miarę równo.

Jechaliśmy na rowerach treekingowych na które załadowaliśmy w sakwach całe niezbędne wyposażenie, odzież, namioty, karimaty, śpiwory itp. Na rowerze W. Cisowskiego została zwieszona flaga Świętokrzyskiej Grupy Wojewódzkiej IPA . :)

K. Wątorek miewał na głowie czapkę IPA (do chwili gdy nas zatrzymał motocyklowy patrol Policji hiszpańskiej, której funkcjonariusze poinformowali nas, że w tym kraju kask rowerowy jest obowiązkowym nakryciem głowy dla wszystkich rowerzystów poruszających się drogami publicznymi). Camino del Norte prowadziła pięknymi zakątkami północnej Hiszpanii. Nasza wyprawa przebiegała istniejącą od IX wieku trasą pielgrzymkową z Europy do katedry w Santiago de Compostela, gdzie znajduje się grób jednego z apostołów – Jakuba. Szlak oznaczony jest muszlą św. Jakuba i żółtymi strzałkami, które można zauważyć na nawierzchni drogi, znakach drogowych, budynkach itp.

Pielgrzymowanie ułatwia wyrobienie specjalnych „paszportów” , które upoważniają np. do noclegu w licznych schroniskach (Albergue) – koszt ok. 5-8 euro, gdzie można również rozstawić własne namioty. Pielgrzymi (peregrino) przyczepiają również na plecakach, rowerach muszle św. Jakuba, które często pomagają nawet przy nieznajomości obcych języków w odnalezieniu drogi, gdyż Hiszpanie widząc je wskazują właściwą drogę. Pielgrzymować można na jeden z 3 sposobów- pieszo, rowerowo lub konno.

Jak to w górach- kilkadziesiąt kilometrów podjazdu a później kilkukilometrowy zjazd gdzie prędkości rowerowe przekraczały 60 km/h – ale trzeba było uważać gdyż pojawiały się nieznane u nas ograniczenia prędkości skierowane właśnie do rowerzystów.

Spotykaliśmy również hiszpańskich policjantów, którzy widząc naszą flagę IPA pytali nas czy też jesteśmy policjantami, z jakiego kraju przyjechaliśmy, itp.

Wyprawa zakończona w Satiago de Compostella szóstego dnia po przejechaniu blisko 700 km. Pomimo, że był to koniec sierpnia to w Hiszpanii występowały temperatury ok 40 st. C, co powodowało, że od nagrzanego asfaltu bił żar, znacznie utrudniając nasze zadanie. Polecamy tego typu podróże rowerowe, które umożliwiają zwiedzenie małych miasteczek i miejscowości z ich unikalną, lokalną atmosferą, co jest znacznie utrudnione w przypadku zorganizowanych wyjazdów opierających się na zwiedzaniu „zadeptanych” standardowych turystycznych atrakcji. Powrót z Santiago na camping gdzie zostawiliśmy samochód odbył się autobusem. Dla wybierających ten sposób transportu w Hiszpanii informacja- autobus może przewozić maksymalnie tylko 4 rowery, które na czas transportu muszą być kompletnie rozłożone (osobno rama i zdemontowane oba koła) oraz zapakowane w karton lub specjalną torbę- której oczywiście nie sposób kupić na dworcach autobusowych. Podsumowując- wyprawa bardzo udana, dużo atrakcji, znaczny wysiłek fizyczny do którego trzeba się wcześniej przygotować , na trasy utwardzone polecamy rowery trekkingowe natomiast w przypadku wyboru tras szutrowych- grube opony z powodu zdarzających się ostrych kamieni. Zabranie namiotów znacznie ułatwia kwestie noclegowe oraz obniża zdecydowanie koszty wyprawy.

20160817_161635 20160818_093314 20160818_093344 20160819_112056 20160820_140551 20160821_160349 20160821_164008 20160823_171054 20160823_175502

Tekst/zdjęcia: W. Cisowski i K. Wątorek

 

…by czuć na twarzy roszące krople wodospadów…

W dniach 3-5 września 2016 r członkowi i sympatycy IPA Region Staszów po raz kolejny odkrywali piękno Słowackiego Raju- jednej z najpiękniejszych krain Słowacji i regionu Spisza.

Pierwszego dnia odwiedziliśmy najczęściej zwiedzany wąwóz Słowackiego  Raju-Suchą Belę (Suchá Belá). Po pokonaniu początkowych progów i kaskad po drewnianych drabinkach czekały na nas wspaniałe kaskady wodospadów Misové vodopády. Następnie pokonaliśmy pionowe wejście za pomocą największego zestawu metalowych drabinek i mostków by łagodnym zejściem powrócić do miejsca noclegu.

foto-1 foto-2

W drugi dzień pokonaliśmy ok 12 km trasę Przełomu Hornadu (Prielom Hornádu). Trasa urokliwa a zarazem obfitująca w pomosty, drabinki, łańcuchy oraz dodające dramatyzmu mostki i chodniki zawieszone na wysokości 150 m nad taflą wody. W drodze powrotnej udaliśmy się na Klasztorisko (Kláštorisko)  skąd rowerami i nie tylko – co niektórym ostała się hulajnoga :) powróciliśmy do Podlesoka.

foto-3 foto-4

Tradycją stało się dzień powrotny przeznaczamy na zwiedzenie zamku.  Tym razem nasze zainteresowanie skupił zamek w Starej Lubowli (Stára L’ubovna). Historia, jak wiadomo, ma to do siebie, że czasem bywa wyjątkowo poplątana. Idąc za ta myślą śmiało można napisać , że zamek zbudowany przez węgierskiego króla, po 360 latach panowania na nim polskich starostów,  dziś leży na terenie Słowacji. Tak właśnie w skrócie przedstawia się historia zamku w Starej Lubowni. Warto tu zajrzeć, nie tylko ze względu na jego bliskie związki z Polską, ale dla urody samego zamku. Zamek choć dziś jest w częściowej ruinie, to i tak robi olbrzymie wrażenie, a widok z zamkowej wieży na Trzy Korony na pewno zapamiętamy jeszcze przez długi czas…
Zadowoleni ale małym niedosytem powróciliśmy do domów.  Już planujemy kolejny wypad bo przecież Wielki Sokół (Vél’ky Sokol) , Dolina Sokola (Sokolia dolina) oraz inne trasy wciąż na nas czekają …

Autor.Agata Kwiecień-Godzwon
Foto. Andrzej Lalek

Region Staszów szlakiem mazurskich zamków podąża

W okresie 14 do 20 czerwca 2016 r członkowi i sympatycy IPA Region Staszów podbijali Mazurskie Zamki oraz ku ogólnemu niezadowoleniu popadające w ruinę ich pozostałości.

W przeciągu 4 dni zwiedziliśmy zamki w miejscowości Gniew, Golub Dobrzyń,  Kwidzyń, Malbork, Nidzica, Radzyń Chełmski, Sztum, Szymbark. Każdy z nich na swój sposób nas zauroczył.

foto-1 foto-2

Wieczorami wracaliśmy do wynajętych domków przy samym brzegu uroczego jeziora Partęczyny Wielkie, gdzie przy grillu wymienialiśmy się wrażeniami dnia bieżącego. Udało nam się także stąpać historycznymi Polami Grunwaldzkimi.

foto-3

Znaleźliśmy także czas na mały odpoczynek nad jeziorze gdzie dzięki sprzyjającej pogodzie oddawaliśmy się ogólnemu leniuchowaniu :)
Po spędzeniu rewelacyjnego tygodnia na mazurskiej ziemi wszyscy zgodnie stwierdziliśmy, że wrócimy tu w następnym roku gdyż przed nami jeszcze nie jeden zamek do zwiedzenia.

Autor.Agata Kwiecień-Godzwon
Foto. Agata Kwiecień-Godzwon